„On jest starszy. Nie zaczynaj.”
„O ile starszy?”
Za każdym razem, gdy pytałem o szczegóły, ona unikała odpowiedzi.
„Po prostu najpierw go poznaj” – powiedziała. „Nie chcę, żebyś uzależniała się od numeru”.
Przez kolejne kilka tygodni słyszałam tylko „emocjonalnie inteligentny”, „sprawia, że czuję się bezpiecznie” i niewiele więcej. Za każdym razem, gdy pytałam o szczegóły, unikała odpowiedzi. Obiecywała, że spotkam się z nim „wkrótce”, ale potem odrzucała tę propozycję.
Na koniec: „Obiad w piątek. Proszę o uprzejmość”.
Reklama
Posprzątałam dom, jakbym dostawała ocenę. Ugotowałam jej ulubiony makaron. Założyłam sukienkę. Mój żołądek robił salta.
Ktoś zapukał. Otworzyłem drzwi – i moja przeszłość uderzyła mnie w twarz.