Jane schowała telefon i znów podeszła do łóżeczka.
Cherry zaczęła szczekać nerwowo.
— Nie podoba mi się jej spojrzenie… — powiedziała Amanda.
Wtedy Jane zrobiła coś, co przeraziło ich oboje.
Wyjęła z kieszeni małą buteleczkę.
— Co to jest?! — krzyknęła Amanda.
Jane znów się rozejrzała i wlała kilka kropli do butelki z mlekiem dla dziecka.
Cherry natychmiast zareagowała.
Rzuciła się między nią a łóżeczko i zaczęła wściekle szczekać.
Jane próbowała ją odgonić.
Ale pies ani drgnął.