Młoda dziewczyna zastanowiła się nad tym uważnie; jej szlochy ucichły, gdy przyswoiła sobie słowa.
„Byłam zła” – przyznała. „Nie chciałam, żeby zabrał mi zabawkę”.
„To się zdarza” – powiedział życzliwie oficer Reynolds. „Ale kiedy jesteś zły, używasz słów, a nie rąk. Czy mógłbyś spróbować następnym razem?”
Skinęła głową i otarła policzki rękawem płaszcza.
-Obiecuję.
Napięcie w pokoju zdawało się natychmiast ustąpić. Matka odetchnęła drżącym oddechem, a łzy popłynęły jej po policzkach, podczas gdy ojciec, ogarnięty ulgą, przyłożył dłoń do czoła.
Przeczytaj więcej na następnej stronie >>