Ponieważ moja córka chciałaby, żeby ten chłopiec został uratowany, a nie stracony.
Ponieważ nawet najgłębsze rany mogą prowadzić do odkupienia, gdy ktoś wybiera miłość zamiast nienawiści.
Marcus będzie nosił ciężar tego, co się stało, na zawsze. Ale nie dźwiga go sam. Niesiemy go razem z nim, jako rodzina, udowadniając, że nawet najciemniejsza chwila może prowadzić do czegoś znaczącego, gdy współczucie zastąpi gorycz.
Dlatego objąłem go w tej sali sądowej.
I dlatego obejmuję go każdego dnia.
Nie jest już tylko chłopcem, który odebrał życie mojej córce.
Jest młodym mężczyzną, który stara się oddać jej cześć poprzez życie, które buduje.
On jest moim synem.
I jestem dumny z tego, kim się staje.