Współczesne diety pogarszają każdy z tych problemów.
Pięć poniższych produktów mnisich po cichu łagodzi wszystkie cztery – naturalnie i trwale.
5 świętych pokarmów chroniących mięśnie (według tradycji monastycznej)
5. Świeży korzeń imbiru – wewnętrzny rozpał
W wieku 67 lat Tom budził się każdego ranka sztywny i zmarznięty.
Zaczął od ścierania cienkiego plasterka imbiru na tarce o grubych oczkach.
W ciągu dwóch tygodni poranna sztywność zniknęła, a codzienne spacery znów stały się dla niego łatwe.
Imbir wspomaga trawienie, gwałtownie przyspiesza wchłanianie składników odżywczych i aktywuje uśpione szlaki budowy mięśni.
Metaanaliza z 2022 roku wykazała, że imbir zwiększa poziom testosteronu we krwi i obniża markery stanu zapalnego u mężczyzn po 60. roku życia – w sposób naturalny.
4. Suszone śliwki (suszone śliwki) – łącznik jelitowo-mięśniowy
Margaret, lat 72, „jadła wystarczająco dużo białka”, ale wciąż traciła siły.
Jej lekarz przeprowadził badania – wszystko wyglądało dobrze na papierze.
Dodawała do diety pięć suszonych śliwek każdego wieczoru. Sześć tygodni później siła jej uścisku wzrosła o 18%, a uda wyglądały na widocznie jędrniejsze.
Śliwki oczyszczają jelita z osadu, który gromadził się przez lata, dzięki czemu białko w końcu trafia do mięśni, a nie do toalety.
Są również jednym z najbogatszych naturalnych źródeł boru i witaminy K2 – obu niezbędnych do utrzymania wapnia w kościach i z dala od tętnic.