1. Dzieci nie przerażają żadnego z was.
To zupełnie normalne, że krzywisz się na widok znajomego na Facebooku, który udostępnia szczegółowe, niestosowne zdjęcia nauki korzystania z nocnika przez Małego Johnny'ego, ale w przypadku dziecka? To wielka nowina. Krzyki, płacz, bieganie w kółko i robienie nieco obrzydliwych problemów w okolicy pieluszkowej to dla dziecka druga natura.
Jeśli ty i twój partner potraficie się uśmiechnąć i to znieść, zdecydowanie jesteście na tej samej fali, jeśli chodzi o dzieci. Jeśli twój partner wybiega z pokoju, żeby zwymiotować, współrodzicielstwo może być nieco trudniejsze. Oboje powinniście zdawać sobie sprawę z faktu, że musicie na zmianę zajmować się niektórymi bardziej skomplikowanymi aspektami niemowlęctwa, a jeśli twój partner wydaje się być całkowicie zaangażowany, to dobry znak.
2. Nie macie problemu ze znalezieniem dla siebie czasu.
Dzieci pochłaniają mnóstwo czasu, a wiele par nie radzi sobie z presją. Jeśli ty i twój partner macie już problemy z organizowaniem sobie czasu, możesz mieć żal, że pojawienie się dziecka jeszcze bardziej utrudniło wam kontakt. A jeśli obecnie przebywasz w domu na urlopie macierzyńskim lub jesteś przykuta do domu jako rodzic-gospodyni domowa, będziesz potrzebować tego czasu na świeżym powietrzu i indywidualnej uwagi od czasu do czasu.
Jeśli obiecacie sobie, że raz w miesiącu będziecie wychodzić na obiad do restauracji, zatrudnicie opiekunkę do dziecka lub przyprowadzicie krewnego, oboje będziecie mogli naładować baterie i stać się wspaniałymi rodzicami.